Recenzja: George Martin „Gra o tron”

0

Jeżeli fantastyka jest dla kogoś czymś więcej, aniżeli tylko jednym z rodzajów literackich, obok książki pt. „Gra o tron” po prostu nie może przejść obojętnie. Zresztą, zarówno ona, jak i cały cykl o tej samej nazwie, fanom fantasy absolutnie nie są obce, a wręcz przeciwnie – seria bije bowiem rekordy popularności, a społeczeństwo zostało dotknięte niezwykłą manią z tytułową grą o tron w tle. Wracając jednak do sedna: dlaczego wyżej wymienioną warto przeczytać?

gra-o-tron
Gra o tron w Twoim domu!

Wymieniać można by tu długo, ale do najważniejszych jej zalet należy niewątpliwie wielowątkowość, różnorodność postaci (z czego każdy rozdział to opowieść innej zeń), akcja z wielu perspektyw, tak duża wyrazistość bohaterów, że właściwie brak jednego – głównego, indywidualność poszczególnych akcji, dynamizm i tak zwane zakręcenie, czyli wodzenie czytelnika za nos, aby stracił fabularny grunt pod nogami.

George Martin i jego wyobraźnia

To, co na pewno tu urzeka i zachwyca, to cała ta kraina, którą George Martin – autor „Gry…” – stworzył. Siedem unikalnych Królestw, zarządzanych przez siedem unikalnych rodów, wszystko to w cieniu żelaznego tronu, na którym zasiada Robert Baratheon – pan kontrolujący wszystkie te obszary. Naturalnie, tytułowy tron to obiekt zainteresowania wielu śmiałków, dlatego Baratheon nie może się nań czuć pewnie i… ma on tego świadomość. Całość komplikuj się dodatkowo wtedy, kiedy z przebudzenia wychodzą mityczne stworzenia z północnych krain.

Drobiazgowość zaletą i wadą

O książce można wypowiadać się w samych superlatywach, bo jest świetnie i przystępnie napisana, czyta się ją niezwykle ciekawie i nawet te osiemset stron, które stanowi o dużej objętości, nie wzbudza zbytniego przerażenia. Jedną – acz bardzo małą wadą – jest natomiast drobiazgowość, która czasem – chociaż w ogólnej ocenie zaletą – bywa wadą, ponieważ zatrzymuje akcję na kilka stron. Niemniej, lubujący się w takich opisach i potrzebujący ich, aby dobrze zobrazować sobie świat, przez który przemierzają, na pewno będą w pełni z tej „wady” zadowoleni. Tak czy owak jednak, powyższa lektura to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy lubią nietuzinkowe pozycje w swojej biblioteczce.

Skomentuj recenzję

Wszystkie prawa autorskie są zastrzeżone © 2013 przez www.opiniobook.pl | kontakt z naszą redakcją | skrócona mapa