Recenzja: Harlan Coben „Sześć lat później”

0

Harlan Coben to jeden z najlepszych amerykańskich autorów. Zwłaszcza, jeśli chodzi o powieści kryminalne. Mało kto z podobną zwinnością kreśli kolejne intrygi, doprowadza swoich bohaterów na skraj wytrzymania nerwowego, tak sprawnie żongluje motywami, fortelami, unikami. Nie inaczej jest i tym razem.

szesc-lat-pozniej„Sześć lat później” to trzymająca w napięciu historia mężczyzny, który musiał spokojnie patrzeć, jak jego ukochana wychodzi za innego. Jake nic wtedy nie zrobił. Stał i przyglądał się, albowiem obiecał najdroższej Natalie, że nie będzie zakłócał ich spokoju. Trzymał się więc z dala, cierpiał w samotności. Ale ani przez moment nie przestał jej kochać. Tym bardziej, że nie mógł zrozumieć, dlaczego wybrała innego. Dlaczego zdecydowała się na ślub z tamtym mężczyzną, a nie z nim?

Dlaczego zapomniała o łączącym ich uczuciu, tak łatwo z niego zrezygnowała? Te i podobne pytania nie dawały mu spokoju przez sześć długich lat. I pewnie podobnie wyglądałaby reszta jego życia, gdyby nie nieoczekiwana śmierć męża Natalie. Jake trafia na jego nekrolog przypadkiem, w internecie. Momentalnie biegnie na pogrzeb i nawet nie spodziewa się, jakie wieści na niego czekają. Dowie się absolutnie nowych rzeczy – o sobie, Natalie, jej decyzji. Wszystko będzie tak niewiarygodne i niewyobrażalne, że wielokrotnie zwątpi, czy to mu się aby nie śni. Coben po raz kolejny przypiera tu swoich bohaterów do muru, wyciska z nich całe sto procent. Świetnie się czyta, nie sposób się oderwać. Jak zresztą od wszystkich książek Cobena!

Skomentuj recenzję

Wszystkie prawa autorskie są zastrzeżone © 2013 przez www.opiniobook.pl | kontakt z naszą redakcją | skrócona mapa