Recenzja: Regina Brett „Jesteś cudem”

0

Znacie bestseller „Bóg nigdy nie mruga”? Bez względu na odpowiedź, i tak koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę autorki! Regina Brett po raz kolejny udowadnia, że w pisaniu ku pokrzepieniu serc nie ma sobie równych. Że za pomocą lekkich, czasem gorzkawych, a czasem zabawnych felietonów potrafi przekazać najważniejsze prawdy o życiu.

jestes-cudemŻe potrafi dać nadzieję, energię, siłę. Że jest w stanie zmotywować i zainspirować. Bo takie są właśnie jej książki – w każdej dostajemy po pięćdziesiąt felietonów na tak zwane gorsze dni. Albo gorsze czasy. Tragedie potrafią przecież ciągnąć się w nieskończoność, a na ile z nich musi starczać nam sił? Ile jesteśmy  stanie udźwignąć? Kiedy skończy nam się zapał, kiedy cierpliwość, a kiedy zwyczajnie zechcemy usiąść gdzieś w kącie i cichutko zapłakać?

„Jesteś cudem” pokazuje, jak takie chwile oswajać. Jak za pomocą małych kroczków tak pokierować swoim życiem, żeby tych negatywnych momentów było jak najmniej. Uczy, jak oswajać rzeczywistość. Jak akceptować siebie, próbować wpływać na otoczenie. Nie moralizuje, nie wyciąga spod biurka linijki, nie uderza po łapkach. Jako ta, która sama wiele przeżyła i wielokrotnie potrzebowała wsparcia, wstępuje teraz w roli mentorki, przewodniczki. Ciepłej, cierpliwej, wyrozumiałej. Mądrej, ale nienachlanej. I w tych swoich radach i wskazówkach jest niezwykle przekonywająca. Można nie lubić takich książek, tych wszystkich poradników, które mówią, jak lepiej żyć. Ale jej książkę zwyczajnie chce się doczytać do końca. Warto!

Skomentuj recenzję

Wszystkie prawa autorskie są zastrzeżone © 2013 przez www.opiniobook.pl | kontakt z naszą redakcją | skrócona mapa